Święty Mikołaj

No i przyszedł! Co prawda nikt go nie widział, ale zostawił po sobie ślad - 4 torby z prezentami. Charakterystyczne prostokątne pudełka zdradzały, że jest w nich to, o co prosiliśmy w liście - KLOCKI! Jadalnia zmieniła się w plac budowy. Mikołaj zgodnie z książeczką wyjął pierwszy woreczek i rozpoczął składanie stacji kosmicznej. Ala nie zważając na instrukcje, skonstruowała swoją popisową budowlę - "wiezę s klopecek".

P.S. Uwielbiam szelest ponumerowanych woreczków, z których wysypują się nowe klocki.